Reminiscencje.
Nie lubię tej całej nagonki telewizyjno - reklamowej, tego wciskania
promocji, nie znoszę centrów handlowych w ogóle, a szczególnie w okolicy
Świąt Bożego Narodzenia. Ale lubię pięknie udekorowane miasta i domy na
wsiach, feeria świateł na osiedlowych skwerach, udekorowane, zwykle
szare ulice. Dzięki temu daje się przeżyć święta i nie zwariować.
Przyznacie, że święta wyzwalają kreatywność.Reklam Saturna i tych nie dla idiotów znieść nie można, ale...
Kiedyś jechałam z Zakopanego w świątecznym czasie, zboczyłam nieco z
Zakopianki żeby nie utknąć w korku i jadąc przez Chochołów i inne wsie
na Podhalu doznałam szoku. Zatrzymałam samochód by bliżej przyjrzeć temu
co tenże szok spowodowało.Oto na balkonach, takich szerokich, jak w
Tyrolu, stoją całe szopki świecące wszystkimi kolorami tęczy, Maryja,
Józef , dzieciątko Jezus,Trzech Króli, wszystko naturalnej wielkości , oraz całe
stada zwierząt.Kiczowate niewiarygodnie, ale w tym swoim odrealnieniu
bajkowe.Razem z nastoletnimi wtedy córkami stałam na poboczu i gapiłam
się na to wszystko sporą chwilę.
Dziś natomiast natknęłam się w necie na takie coś i normalnie się wzruszyłam .Zresztą sami popatrzcie
http://www.youtube.com/watch?v=zIEIvi2MuEk .
